Kategorie

Czy istnieje latarka idealna? Recenzja latarki NIGHTSTICK Intrant XPP-5566

14.06.2021

Czy istnieje latarka idealna? Moim zdaniem nie, dlaczego? Każda latarka ma wiele odróżniających ją od innych modeli funkcji. Każda wyróżnia się czymś innym ma swoje lepsze i gorsze strony, a także większy lub mniejszy potencjał w różnych aspektach. Dziś postaram się skupić na latarce, która sprosta nawet najbardziej wymagającym.



Cześć, z tej strony Paweł, a dziś przedstawiam Wam latarkę Nightstick Intrant XPP-5566 RX ATEX. Na samym początku chciałabym wyjaśnić żeby nikogo nie zdziwiła jej wielkość, w tej małej obudowie drzemie naprawdę ogromna moc i wydajność świetlna, która za każdym razem gdy jej używam robi na mnie spore wrażenie. Od początku. Zajmijmy się najpierw samą obudową, została wykonana z wysoce odpornego nylonu, który jest naprawdę bardzo przyjemny w dotyku, a w połączeniu z rękawicami daje pewny chwyt dzięki któremu znika stres, że latarka wypadnie nam z rąk. Cała obudowa posiada klasę odporności IP67 co oznacza, że latarka może być zanurzona w wodzie do 1 metra przez czas nie większy niż 30 minut, jednakże tyczy się to głównie przypadkowych zalań czy wpadnięcia latarki do zbiornika z wodą lub kałuży. Użytkowanie pod wodą nie jest wskazane. Klasa IP 67 chroni również przed zapyleniem sprzętu. Latarka posiada również certyfikację Atex dla strefy 0, oznacza to, że latarkę można używać w strefie zagrożenia wybuchem, gdzie to zagrożenie utrzymuje się przez dłuższą ilość czasu. Świadczyć może o tym między innymi uszczelniona i zakręcana pokrywa kasety na baterie. Jeśli już jesteśmy przy bateriach i zasilaniu to latarka zasilana jest 3 bateriami AAA lub specjalnym akumulatorem w zależności od zestawu i wyposażenia jakie zakupimy wraz z nią. Według mnie jest to bardzo fajna opcja ponieważ gdy rozładuje nam się dedykowany akumulator, a potrzeba korzystania ze sprzętu jest dalej bardzo duża, wystarczy wymienić akumulator na koszyk mieszczący wyżej wymienione 3 baterie lub akumulatorki AAA. Można wtedy dalej działać, nawet jeśli nie mamy przy sobie baterii to jest to rzecz bardzo łatwo dostępna w każdym sklepie czy zapasie gospodarstwa domowego. Bardzo często Strażacy również w swoich samochodach pożarniczych trzymają zapasowe sztuki. Musimy tylko pamiętać, że baterie mają również swój termin przydatności.



Ukierunkowany własnymi doświadczeniami polecam zakupić latarkę w pełnym zestawie wraz z ładowarką i stacją dokującą, którą przeważnie montuje się na samochodzie. Odwiedzając różne jednostki widziałem również, że Strażacy montowali stacje na garażach swoich remiz - kwestia wyboru. Moim zdaniem montaż na samochodzie jest jednak idealnym rozwiązaniem, prostym w realizacji. Opisując sprzęt zatrzymajmy się na chwilę przy cechach zewnętrznych. Latarka posiada klips oraz zawieszkę, klips służy przede wszystkim do przypięcia latarki w kieszeń ubrania specjalnego. Należy pamiętać, że i tak lubi ona wypaść z kieszeni. Uszko natomiast pozwala na montaż smyczy lub autorolki aby latarka zbytnio nam nie „uciekła”. Podczas działań nigdy nie widziałem aby ktoś montował coś takiego do niej, ale plus za uszko, być może ktoś kiedyś wymyśli jakieś sensowne zastosowanie. Jedyną rzeczą, którą bym dodał na przyszłość to dwa magnesy neodymowe od dołu w miejsce pinów ładowania, umożliwiłoby to mocowanie latarki do stalowych konstrukcji, a dzięki temu mielibyśmy niekiedy lepiej oświetlone pole pracy.


Latarka posiada bardzo fajną i przemyślaną 3 pozycyjną głowicę świetlną w której znajdują się 2 Diody LED wykonane w technologii cree led. Diody typu cree, są przede wszystkim wytrzymalsze - te zastosowane w latarce mają żywotność sięgającą +50 tys. godzin, jest to naprawdę imponujący wynik. Latarki podobnej klasy mają często żywotność na poziomie nieco ponad 20 tys. godzin. Jedynym małym minusem diody cree jest to, że bardziej się grzeje jednak jak dla mnie jest to mało odczuwalne i ma to znikomy wpływ na ogólną ocenę latarki. Nightstick Intrant opiera się o technologię Dual Light czyli w wolnym tłumaczeniu posiada dwie diody świecące, jedna z bardzo wąskim strumieniem światła natomiast druga, świeci strumieniem rozproszonym pod nogi. Często nazywam to zjawisko indywidualnym oświetleniem pola pracy, co zresztą jest całkowicie zasadne ponieważ światło generowane jest na tyle mocne i rozproszone, że w całkowitej ciemności tylko z włączonym światłem rozproszonym możemy nawet bez najmniejszego problemu rozkręcić i skręcić pilarkę spalinową, nie czując przy tym żadnego dyskomfortu wynikającego z braku dostatecznego oświetlenia.


Latarka Posiada kilka trybów świecania dla obydwu diod. Mamy 3 tryby świecenia diody głównej, światła skupionego, które oczywiście różnią się mocą i czasem działania. Dla trybu pierwszego jest to 7h i 200 lm następnie 15h i 100 lm oraz 27h i 60lm mocy światła. Druga dioda światła rozproszonego posiada natomiast tryby takie jak: 11h i 100  lm, 15h i 40 lm oraz 33h i 20lm. Dodatkowo w trybie świecenia Dual light czas pracy to maksymalnie 7h natomiast moc to 205 lm. Dioda główna światła skupionego posiada również tryb, w którym dioda włącza się w trybie stroboskopu. Szczerze powiedziawszy nigdy nie korzystałem z innych trybów jak pierwsze, najmocniejsze dla obydwu diod lub trybu dual light. Nigdy też specjalnie nie zastanawiałem się nawet aby włączyć jakieś inne. Donośność światła diody głównej skupionej to nawet 400 metrów przy pierwszym, najmocniejszym trybie świecenia. Taki wynik pozwala na nazwanie latarki "mini szperaczem". Gdy używałem jej podczas poszukiwań, w szczerym polu, tylko ona potrafiła dokładnie oświetlić zarośla oddalone o 200/300 metrów od miejsca gdzie się znajdował. Używając funkcji Dual light nie martwiłem się o to, że potknę się o coś w ciemności. Latarka spełnia również swoje zadanie podczas pożarów w gęstym zadymieniu, spokojnie oświetla każdy zakamarek, a gdy trzeba to stanowi naprawdę dobre źródło światła podczas pracy i przemieszczania się w gęstym zadymieniu gdzie praktycznie nie widać już naszej ręki wyciągniętej do przodu.



Po użyciu i rozładowaniu latarka ładuje się około 4 godzin w swojej podstawce stacji ładowania. Co do samej podstawki to mam niemiłe odczucia, latarka bardzo ciężko się wypina, być może jest to wina jeszcze nie wyrobionego zatrzasku, który ją trzyma ale sam fakt, że może to spowolnić i utrudnić nasze działania jest trochę irytujący. Potrzebna jest również odrobinę większa siła do jej wyciągnięcia. Sama podstawka posiada również diodę świecącą na froncie obudowy, która sygnalizuje etap ładowania, nie ma tu wymyślonej filozofii. Jeśli zobaczymy czerwoną diodę to latarka się ładuje gdy dioda zmieni kolor na zielony to oznacza, że jest gotowa do użytku, proste? Proste. Po przeciwległej stronie podstawki jest gniazdo zasilania DC 5.5mm, które daje spore pole do popisu jeśli chodzi o zasilanie ponieważ możemy zastosować bezpośrednie zasilanie 12v z zapalniczki lub podwozia samochodu specjalnego. Warto na sam koniec dodać, że latarka występuje w dwóch kolorach, czerwonym i limonkowym podchodzącym pod kolor fluo. Osobiście polecam kolor limonkowy ze względu na lepszą widoczność latarki gdy przez przypadek postanowi się zgubić gdzieś w terenie lub w pyle czy gruzie. Niestety musimy też przygotować się na to, że latarka uwielbia brud, lekko ubrudzona dłoń i latarka staje się czarna. Na szczęście z pomocą przyjdą nam dobre środki czystości czy zwykła chusteczka nawilżana i latarka powraca do swojego pierwotnego wyglądu.

Podsumowując, aktualnie nie widzę innej godnej konkurencji na rynku latarki. Mogę jedynie powiedzieć, że żałuję iż na naszym samochodzie znajdują się na ten moment tylko dwie takie latarki. Miłe doświadczenia i pozytywna ocena po wykorzystaniu ich w czasie działań sprawiła, że moja jednostka na pewno dokona zakupu kolejnych sztuk. Przyczyni się to do wycofania używanych przez nas, mocno wyeksploatowanych szperaczy akumulatorowych, które są dużo większe, cięższe i mniej poręczne. Jednakże latarka sama w sobie i tak w pełni nie zastąpi nam szperaczy, które generują sporo większą moc oraz zapewniają dłuższy czas pracy. Jeśli planujecie zakup latarek to naprawdę bierzcie Intranty pod uwagę nawet mimo swojej ceny, bo naprawdę warto. Serdecznie polecam, do usłyszenia wkrótce!