Kategorie

Recenzja latarki nahełmowej Mactronic M-Fire 02

ZACZNIJMY OD POCZĄTKU.

Przejdźmy więc na początek do budowy samej latarki i tego co widać na pierwszy rzut oka. Obudowa została wykonana z tworzywa sztucznego i jest dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych: czerwonym oraz żółtym. Obydwa kolory podchodzą pod barwy fluo, dzięki czemu latarkę w łatwy sposób można dostrzec gdy niepostrzeżenie postanowi nam wypaść lub wyczepić się z mocowania. Szkiełko, a raczej materiał ochraniający diodę został wykonany z polerowanego tworzywa sztucznego dzięki czemu wiązka światła jest pełna, a sam materiał w łatwy sposób poddaje się czyszczeniu. Dzięki temu po zachlapaniu przedniej części latarki wystarczy ją obmyć w wodzie i porządnie wytrzeć. Ja osobiście w tym miejscu polecam również chusteczki hero wipes, które doskonale nadadzą się do usunięcia zabrudzeń z tego typu sprzętu. Sama obudowa latarki również dobrze znosi czyszczenie i nie łapie aż tak dużo brudu jak inne tworzywa sztuczne, może poza drobnymi zakamarkami ale i na to są sposoby.

A CO GDY TO SPRZĘT POCZUJE NA SOBIE CIĘŻAR DZIAŁAŃ?

Latarka wraz z bateriami waży nieco ponad 240g wynik ten sprawia, że po dodaniu tej wagi do hełmu nie czujemy zbyt dużego dyskomfortu, a co za tym idzie, nie obciążamy aż tak bardzo naszej głowy. To ważna zaleta. Całość obudowy została wykonana w stopniu ochrony IP67 co czyni latarkę w pełni odporną na wszelkiego rodzaju pył czy zanieczyszczenia, które mogą się dostać do jej wnętrza. Dodatkowo w/w stopień ochrony świadczy również o ochronie przed chwilowym zanurzeniem w wodzie. Tutaj jak najbardziej wszystko ma pokrycie w rzeczywistości, ponieważ wielokrotnie moja latarka miała styczność ze sporą ilością wody i jeszcze ani razu nie zdarzyła się sytuacja żeby latarka odmówiła współpracy. Poza wymienionymi właściwościami, sprzęt posiada również wstrząsoodporność na wysokość 1m. Podczas działań ratowniczo - gaśniczych zdarzało się, że latarka spadała z wysokości około 2/3m i poza drobnymi rysami nic jej się nie stało. Podobnie jest gdy uderzymy nią o jakieś elementy konstrukcyjne, wtedy bardziej cierpi uchwyt mocujący niż sama latarka. Co do mocowania to jest ono na tyle popularne, że nie będzie problemu z zakupem, są nawet zestawy uniwersalne dzięki czemu dobierzemy uchwyt do kształtu latarki. Warto również wspomnieć, że latarka posiada atest ATEX dla strefy 0, oznacza to, że latarkę można użytkować w strefie zagrożenia wybuchem przez dłuższy czas. Zaleta? Moim zdaniem jak najbardziej! Kolejną kwestią, która mile mnie zaskoczyła w budowie latarki jest śruba zabezpieczająca głowicę przed przypadkowym odkręceniem, niby drobny szczegół, a naprawdę duży plus dla producenta. Obudowa latarki posiada również zawór, który w razie konieczności uwalnia nadmiar gazów, które mogą gromadzić się wewnątrz latarki.

CZY W BUDŻETOWEJ LATARCE MOŻLIWA JEST DOBRA JAKOŚĆ ŚWIATŁA?

Przejdźmy teraz do najważniejszego aspektu, który ma moim zdaniem największy wpływ na końcową ocenę produktu. Czas opisać źródło światła - diodę. Dioda została zamontowana wewnątrz głowicy i wykonana jest w technologi CREE XP-G2 LED, technologia CREE LED przede wszystkim odznacza się większą trwałością samej diody, mocą świetlną oraz barwą światła. Jednym z minusów diody cree jest szybszy wzrost temperatury i wydzielane ciepło. Dioda zastosowana w latarce świeci z siłą 133 lm co jest naprawdę fajnym wynikiem, nie jest to może spektakularne osiągnięcie i jakiś niewiarygodny wynik na rynku ale jak na latarkę nahełmową to jest naprawdę dobrze. Mimo swojej mocy i rozmiarów, światło generowane przez diodę ma zasięg ponad 231 m. Według mnie latarka ma zasięg nieco krótszy ale faktycznie zbliżony do 200m, test zasięgu wykonałem tylko raz więc nie są to miarodajne dane ale strumień światła robi miłe wrażenie. Latarka posiada 3 tryby świecenia, które są już chyba standardem wśród większości latarek i szperaczy, a są to tryb 100% gdzie czas świecenia waha się w okolicach 6h, 45% gdzie czas świecenia zwiększa się do 13h oraz tryb stroboskopu gdzie czas zwiększa się aż do 20h. Co do czasu świecenia to tak naprawdę też kwestia tego czym zasilamy latarkę, jeśli są to zwykłe baterie to ten czas może być nieco inny niż gdybyśmy zastosowali akumulatorki, które w znacznym stopniu zwiększyłyby czas pracy. Osobiście używam właśnie akumulatorków i naprawdę czas pracy jest sporo dłuższy niż jest to podawane przez producenta. Co do samego zasilania to latarka potrzebuje czterech baterii lub akumulatorów w standardzie AA.

KILKULETNIE DOŚWIADCZENIE POZWOLI POLECIĆ NAM KAŻDY SPRZĘT?

Podsumowując latarka Mactronic M-Fire 02 jest dobrze przemyślaną i dobrze zaprojektowaną latarką, nie jest to może produkt, który plasuje się w czołówce latarek do zastosowania na hełm, jednak za sprawą swoich największych zalet jakimi są cena i oferowane funkcje oraz posiadane właściwości, sprzęt jest warty przemyślenia podczas zakupów. Użytkując ją już grubo ponad 3 lata, nigdy nie miałem z nią problemów więc jak najbardziej mogę w miły sposób się o niej wypowiedzieć. Do usłyszenia niebawem!

UWAGA! ZJDĘCIE PRZEDSTAWIAJĄ LATARKĘ W STARYM WZORZE KOLORYSTYCZYM. AKTUALNY KOLOR LATARKI TO KOLOR CZERWONY.