Powódź, niszczycielska wichura zrywająca linie energetyczne czy tworzenie tymczasowych miasteczek namiotowych to sytuacje, na które magazyn Obrony Cywilnej powinien być bardzo dobrze przygotowany.

Czasem jednak w obliczu trudnych momentów Gminne i Powiatowe Centra Zarządzania Kryzysowego decydują się na zakup sprzętu, który po prostu nie zadziała i nie będzie skuteczny. Dlatego wybór odpowiedniego wyposażenia nie może być przypadkowy. Najczęstsze błędy popełniane w zamówieniach publicznych dotyczą braku rozróżnienia technologicznego, pomijania kwestii zasilania elektrycznego, a także niedoszacowania potrzeb logistycznych związanych z samym paliwem.

Nasz poradnik pokazuje, jak uniknąć pułapek i wybrać sprzęt, który sprawdzi się w momentach nadzwyczajnych.

Nagrzewnice olejowe – typy, zastosowanie i sposób działania

Najpopularniejszym sprzętem wybieranym w czasie kryzysu są nagrzewnice na olej opałowy/napędowy. To wydajne i mobilne urządzenia, które dzielą się na dwa bardzo ważne typy:

Typ A – nagrzewnice bez odprowadzania spalin (otwarte spalanie)

To zazwyczaj tańsze i mniejsze modele. W ich przypadku powietrze jest ogrzewane przez płomień, a wentylator wtłacza do pomieszczenia ciepło i spaliny. W zamkniętych przestrzeniach (halach lub namiotach) może się pojawić śmiertelne zagrożenie w postaci tlenku węgla.

Warto też pamiętać o tym, że jeśli w specyfikacji nagrzewnicy nie ma informacji o kominie lub wymienniku ciepła, to takiego urządzenia nie można stosować w pomieszczeniach, gdzie śpią ludzie.

Typ B – nagrzewnice z odprowadzeniem spalin (wymiennikowe)

To rozwiązanie przeznaczone do zastosowań w ochronie ludności. Płomień jest zamknięty w stalowej komorze, a czyste powietrze ogrzewane jest przez wymiennik. Spaliny natomiast są odprowadzane na zewnątrz oddzielną rurą (kominem).

Tego typu nagrzewnica zazwyczaj ustawiana jest poza namiotem, a ciepło doprowadzane jest do wnętrza za pomocą elastycznego rękawa.

Nagrzewnice gazowe – dlaczego nie nadają się do osuszania?

Po opadnięciu wody należy przystąpić do osuszania zalanych piwnic. Wtedy wybór nierzadko pada na tanie nagrzewnice gazowe (zasilane propanem-butanem). Niestety, jest to poważny błąd.

Produktem spalania gazu jest nie tylko dwutlenek węgla, ale również woda (para wodna). Oznacza to, że spalając 1 litr gazu, do pomieszczenia przedostaje się prawie 1.6 litra wody w postaci pary.

Warto wiedzieć, że używanie nagrzewnicy gazowej w zalanym budynku powoduje tzw. efekt sauny – temperatura wzrasta i zwiększa się wilgotność. W takich sytuacjach osuszanie jest utrudnione, ponieważ woda nie schnie i do tego rozwija się grzyb.

Do osuszania zaleca się używać tylko nagrzewnic olejowych z odprowadzaniem spalin lub elektrycznych w połączeniu z osuszaczami kondensacyjnymi.

Ukryta pięta achillesowa – brak prądu = brak ciepła

Przytoczmy sytuację, która jest najczęstszym błędem i jednocześnie dużym zaskoczeniem podczas akcji kryzysowej. Scenariusz jest typowy – silny wiatr zrywa linie energetyczne, miejscowość jest odcięta od prądu, a temperatura spada. Z kolei gmina dostarcza nagrzewnicę olejową i beczkę ropy. Okazuje się wtedy, że urządzenie nie działa.

Często pojawia się przekonanie, że jeśli nagrzewnica zasilana jest olejem napędowym lub gazem, to będzie niezależna. Niestety, to nie jest prawda. Nowoczesne i bezpieczne nagrzewnice wymagają zasilania elektrycznego (230 V) do pracy wentylatora, pompy paliwa i elektroniki sterującej.

Nagrzewnica olejowa o mocy 50 kW potrzebuje stałego zasilania elektrycznego (ok. 400-800 W) i wysokiego prądu rozruchowego. Dlatego, jeśli urządzenie ma służyć do zarządzania kryzysowego, należy do niego dokupić agregat prądotwórczy dla każdego zestawu grzewczego. Bez tego nagrzewnica może się okazać bezużyteczna w czasie blackoutu.

Znaczenie planowania dostaw paliwa

Sama nagrzewnica i agregat nie oznacza jeszcze pełnej gotowości do działania. Bardzo ważne jest również zapewnienie ciągłości dostaw paliwa. Gdy drogi nie są przejezdne, a na stacjach benzynowych nie ma prądu, to organizacja logistyki jest wtedy jednym z największych wyzwań.

Nagrzewnica o mocy 50 kW zużywa średnio 4-5 litrów oleju napędowego na godzinę. To oznacza, że w ciągu doby jedno urządzenie może zużyć ponad 100 litrów paliwa. W przypadku większej liczby namiotów czy obiektów tymczasowych zapotrzebowanie na paliwo może sięgać tysiąca litrów dziennie. Dlatego też wszystko wymaga odpowiedniego planowania i przygotowania.

Trzeba też zaznaczyć, że nagrzewnice gazowe mają jedną ważną wadę w czasie zimy. Podczas poboru gazu butla gwałtownie się schładza, a przy zewnętrznym mrozie nawet zamarza, więc może przestać podawać gaz.

A więc gmina i powiat powinny mieć własny zapas paliwa (diesel/olej opałowy), który będzie przechowywany w odpowiednich zbiornikach. Powinna mieć również plan transportu paliwa w trudnym terenie. Ważne jest również to, aby posiadać dwa rodzaje paliwa: olej napędowy do nagrzewnic, a także benzynę do agregatu prądotwórczego.


Jaki sprzęt najlepiej zakupić?

Aby jak najlepiej wykorzystać środki publiczne, warto wybrać pełny zestaw dla Gminnego i Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego:

  • nagrzewnicę olejową z wymiennikiem – z mocą ok. 30-80 kW, w zależności od wielkości namiotów,
  • dedykowany agregat prądotwórczy – najlepiej o mocy min. 3 kW, z zapasem na start wentylatora nagrzewnicy,
  • zapas paliwa i kanistry – diesel do nagrzewnicy oraz benzynę do agregatu,
  • rękawy elastyczne (lutnie) – do transportu ciepła, min. 7 metrów,
  • termostat zewnętrzny i czujnik czadu – dla większego bezpieczeństwa oraz oszczędności paliwa.

Sytuacje kryzysowe mogą się pojawić znienacka. Aby chronić ludzi np. powodzian, gminy i powiaty powinny dysponować nie tylko samym urządzeniem, ale przede wszystkim systemem. Natomiast cały system to nie tylko nagrzewnica olejowa z odprowadzaniem spalin i agregat prądotwórczy. To także logistyka dostaw paliwa, która jest niezwykle ważna, aby dostarczyć niezbędne ciepło.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Odpowiadasz na komentarz