- today
- perm_identity Beata Michalska
- label Aktualności ze świata pożarniczego na blogu strefa998.pl
- favorite 0 polubień
- remove_red_eye 63 odwiedzin
- comment 0 komentarzy
Powódź to nagłe zdarzenie, które oznacza walkę nie tylko z samym żywiołem. Kiedy woda opada i wydaje się, że najgorsze już minęło, dla Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego rozpoczyna się drugi etap działań – często długotrwały i bardzo kosztowny. Jest to walka z wilgocią, która pozostaje w budynkach na długo po ustąpieniu wody.
Wydawać by się mogło, że wystarczy wtedy wstawić do zalanego budynku nagrzewnicę i w ten sposób odparować wodę. Niestety, nic bardziej mylnego. Samo ogrzewanie sprawi, że wilgoć z murów i tynków przedostanie się do powietrza. Jeśli woda nie zostanie wtedy usunięta, skropli się ponownie przy spadku temperatury. W efekcie pojawi się grzyb.
Aby pozbyć się wody z budynku, najlepiej sięgnąć po profesjonalny osuszacz do powietrza. Zdajemy sobie sprawę z tego, że zakup pierwszego urządzenia może nie być taki łatwy, dlatego nasz przewodnik wyjaśnia, jak dobrać sprzęt, który poradzi sobie ze skutkami powodziowymi.
Dwie technologie osuszania – kluczowa rola temperatury
Istnieją dwa typy osuszaczy (kondensacyjne i adsorpcyjne), które służą do zupełnie innych zadań. A przy ich wyborze bardzo ważnym czynnikiem jest temperatura otoczenia.
Osuszacze kondensacyjne
To najczęściej wybierane urządzenia w zarządzaniu kryzysowym. Ich zasada działania przypomina lodówkę czy klimatyzację. Wentylator zasysa wilgotne powietrze na zimny element (parownik). Następnie woda z powietrza skrapla się na zimnej powierzchni i ścieka do zbiornika lub odpływu.
Zaletą osuszaczy kondensacyjnych jest energooszczędność, a także wysoka wydajność w ciepłych warunkach. Ponadto potrafią usuwać ok. 50-100 litrów na dobę. Trzeba jednak przyznać, że wydajność urządzeń drastycznie spada razem z temperaturą – poniżej 12°C stają się mało efektywne, a z kolei poniżej 5°C niemalże przestają działać.
Osuszacze adsorpcyjne
Tego typu urządzenia sprawdzają się w nieogrzewanych piwnicach i w zimie. Wewnątrz osuszaczy znajduje się obrotowy wirnik, który jest wypełniony substancją chłonącą wilgoć niczym gąbka. Substancją może być np. żel krzemionkowy. Wspomniana “gąbka” jest osuszana gorącym powietrzem, z kolei wilgoć jest wyrzucana na zewnątrz budynku za pomocą rury.
Atutem osuszaczy adsorpcyjnych jest pełna moc działania pomimo niskich temperatur (ok. 0°C lub mrozu). Co więcej, potrafią osuszać powietrze bardzo głęboko, do niskich wartości wilgotności. Niestety, zużywają jednocześnie 3-4 razy więcej energii niż osuszacze kondensacyjne o podobnej wydajności. Dlatego, że muszą elektrycznie podgrzewać powietrze do regeneracji wirnika. Minusem jest również fakt, że taki sprzęt jest droższy w zakupie.
Najważniejsze zasady, które warto zapamiętać:
1. Jeśli w zalanym pomieszczeniu temperatura przekracza 15°C lub działają w nim nagrzewnice, warto sięgnąć po osuszacz kondensacyjny.
2. Jeśli w zalanym pomieszczeniu temperatura spadnie poniżej 0°C i nie ma możliwości jego ogrzania, lepiej wtedy użyć osuszacza adsorpcyjnego.
Dlaczego pompa jest koniecznością?
W czasie walki ze skutkami powodzi osuszacze najczęściej działają bez przerwy. Dziennie potrafią “wyciągnąć” z powietrza ok. 50-80 litrów wody. Zastanówmy się zatem, gdzie taka woda powinna się podziać? Możemy tutaj wyróżnić dwie możliwości:
1. Wbudowany zbiornik (wiadro) – większość oferowanych urządzeń jest wyposażonych w zbiornik, który najczęściej pomieści około 5-10 litrów wody. Niestety, podczas powodzi napełnia się on błyskawicznie w ciągu 2-3 godzin. Wtedy też urządzenie wyłącza się automatycznie i trzeba opróżniać zbiornik kilka razy dziennie. Dlatego w czasie kryzysu takie rozwiązanie nie będzie do końca odpowiednie.
2. Wbudowaną pompę skroplin – osuszacz powinien być wyposażony w małą, automatyczną pompę, która odprowadza wodę cienkim wężykiem na odległość kilku metrów (nawet pod górę). Sam wężyk można wyprowadzić przez okno, do kratki ściekowej, wanny albo dużej beczki na zewnątrz.
Przy zakupie osuszacza kondensacyjnego dla gminy należy w SIWZ (Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia – dokumencie określającym wymagania zamówienia publicznego) zawrzeć wymóg zastosowania wbudowanej pompy skroplin. Tylko wtedy urządzenie będzie mogło pracować bezobsługowo 24 godziny na dobę.
Urządzenia hybrydowe – logistyczny "game changer"
Warto też pochylić się nad urządzeniami hybrydowymi, które potrafią rozwiązać jeden bardzo istotny problem. Mając taki sprzęt, nie trzeba transportować do danego mieszkania dwóch oddzielnych maszyn (nagrzewnicy i osuszacza).
Aby ułatwić sobie działania, warto postawić na hybrydowy osuszacz kondensacyjny z wbudowanym modułem grzewczym. W jego obudowie znajduje się mocna grzałka elektryczna (bardzo często 2-3 kW) i automatyka. Co więcej, urządzenie potrafi samo mierzyć temperaturę (gdy jest za zimno, najpierw nagrzewa pomieszczenie, a w późniejszym czasie uruchamia proces osuszania).
Ten sprzęt nadaje się do zalanych mieszkań i piwnic domów jednorodzinnych.
Ważną informacją jest również to, że urządzenia hybrydowe są wymagające dla sieci elektrycznej. A łączny pobór mocy może sięgać 3,5 - 4 kW z jednego gniazdka 230 V. Dlatego istotne jest, aby mieć solidną instalację elektryczną lub mocny i dedykowany agregat prądotwórczy.
Energooszczędność a zasilanie awaryjne
W czasie sytuacji kryzysowych praca odbywa się na agregatach prądotwórczych, gdzie tak naprawdę każdy wat mocy i każdy litr paliwa jest na wagę złota. Warto więc wiedzieć, że:
standardowe osuszacze kondensacyjne są bardzo efektywne energetycznie. Dla dużej maszyny to ok. 700-900W. A średniej klasy agregat 3kW będzie w stanie udźwignąć 2 lub 3 urządzenia tego typu.
Osuszacze adsorpcyjne i hybrydowe są “energożerne”. Zapotrzebowanie na energię wynosi 2500W-4000W na jedno urządzenie. W praktyce często oznacza to konieczność użycia dedykowanego agregatu albo siły.

Rekomendacje w zakresie osuszania dla gminy
Lepiej być przygotowanym na różne scenariusze, dlatego Magazyn Zarządzania Kryzysowego powinien posiadać zróżnicowany sprzęt, który pomoże przygotować się na nieprzewidywalne sytuacje.
Uniwersalny zestaw dla gminy powinien zawierać:
1. Ok. 60% stanu osuszaczy kondensacyjnych:
z wydajnością na poziomie ok. 50-60 litrów, 24 godziny na dobę,
z wbudowaną pompą skroplin, dużymi kołami i solidną obudową,
do większości zalań od wiosny do jesieni, przy współpracy z zewnętrznymi nagrzewnicami olejowymi.
2. Ok. 30% stanu osuszaczy hybrydowych (z grzałką):
do szybkich akcji w mniejszych mieszkaniach lub biurach, gdzie istotna jest szybkość rozstawienia sprzętu i brak zastosowania osobnych nagrzewnic.
3. Ok. 10% stanu osuszaczy adsorpcyjnych:
do awarii w środku zimy, osuszania nieogrzewanych magazynów albo do zadań, przy których wymagana jest bardzo niska wilgotność końcowa.

Komentarze (0)