Rękawice Specjalne Holik Proline III

Prostota budowy i komfort użytkowania. Czym jeszcze wyróżniają się te rękawice?

W chwili rozpoczęcia testów wspomnianego sprzętu, moja pierwsza myśl i refleksja wiązała się z wyglądem rękawic. Otworzyłem opakowanie i stwierdziłem bez większego namysłu, że jest to kolejny produkt wykonany w oparciu o prostotę. Po krótkiej przymiarce mogłem już stwierdzić, że rękawice od początku sprawiały wrażenie wygodnych i dobrze układających się na dłoni.  Jest to bardzo ważne, szczególnie w przypadku takich grubszych rękawic do działań gaśniczych. Chwyt w rękawicach jest bardzo pewny i dobrze wyczuwalny, składa się na to wykonanie rękawic. Od strony zewnętrznej, chwytnej rękawice zostały pokryte w 50% dzianiną DuPont Kelvar i w 50% Meta Aramidem z powłoką silikonową. Ta ostatnia nadaje rękawicom naprawdę sporą wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne. Do nich zaliczają się zarówno przecięcia i rozerwania. Jednak przede wszystkim odporne są na uszkodzenia termiczne. Sama odporność termiczna jest chyba najważniejsza ze względu na przeznaczenie rękawic. Dodatkowo jeśli chodzi o materiał po stronie chwytnej, to stał się on również świetnym materiałem antypoślizgowym. Jego silikonowa struktura dobrze utrzymuje w rękach elementy o gładkiej powierzchni, które mogą się wyślizgiwać. Niewątpliwie jest to rzadko spotykane wśród rękawic specjalnych do działań gaśniczych. Dodatkowo materiał kryjący chwytną część rękawic pokrywa ją w całości praktycznie od nadgarstka aż po końce palców. Dzięki niemu mamy pełny, stabilny i pewny chwyt na całej powierzchni dłoni. Inne marki mają pokrycie tylko w połowie rękawicy.

Kermel? Co to takiego i dlaczego akurat producent postawił na to rozwiązanie.

Teraz skupmy się nad materiałem zewnętrznym, który pokrywa praktycznie większość powierzchni rękawic. Jest to Kermel czyli bardzo wytrzymała i trudnopalna tkanina, którą pokryto zewnętrzną część dłoni w rękawicach. To za sprawą tego materiału, na który postawił producent zyskujemy odporność na uszkodzenia termiczne. Te są nieodzownym towarzyszem podczas wielu akcji gaśniczych. Dzięki tego typu materiałom zyskujemy również bardzo dobry komfort działania w wysokich temperaturach dzięki izolacji dłoni od promieniowania cieplnego. Bardzo mocne szwy oraz nicie sprawiły, że rękawice zyskały spójny i anatomiczny kształt. Każdy z elementów sprawia wrażenie dobrze połączonego, a dzięki temu mamy pewność co do trwałości rękawic. Warto w tym miejscu wspomnieć, że całe rękawice są w pełni wodoodporne. Komfort jaki płynie z wodoodporności tych rękawic jest niezwykle istotny podczas działań. Chyba nikt nie chce pracować w przemokniętych, a co za tym idzie sprawiających wrażenie ciężkich i niewygodnych rękawicach. Nawet pełne zanurzenie w wodzie dłoni osłoniętej rękawicą Holik Proline III skutkowało nie przedostaniem się wody do wnętrza rękawic. Pamiętajmy jednak, że materiał zewnętrzny w 100% nie chroni przed wodoszczelnością. A więc co na nią wpływa? Wszystko wyjaśni się w kolejnym akapicie! Dodatkowo rękawice posiadają elementy odblaskowe, dzięki którym zwiększa się widoczność podczas działania przy osłabionym oświetleniu. Za to zawsze biję brawo producentom, bo bezpieczeństwo to podstawa.

Co kryje wnętrze?

Teraz przyjrzyjmy się wnętrzu rękawic, które mimo tego, że wydaje się mało obszyte oraz w pewnym stopniu cienkie, to kryją naprawdę sporo warstw materiału. Zacznijmy od produktu, który wyściela wnętrze, a jest to kompozycja włókniny aramidowej. Ta nadaje przyjemny komfort dla dłoni podczas użytkowania rękawic, posiada również swoiste właściwości trudnopalne. Kolejną z warstw znajdujących się wewnątrz rękawic jest Membrana PU zwana czasem membraną poliuretanową. To właśnie dzięki niej zyskujemy odporność na wodę. Zwieńczeniem całości jest aramidowa podszewka, która dzięki zwiększonej gramaturze daje nam dodatkową ochronę.

Przy okazji omawiania budowy wnętrza przyjrzyjmy się mankietowi. Jest on wąski, dzięki czemu bez problemu mieści się w rękaw ubrania specjalnego. Mankiet nie posiada ściągacza ani paska ściągającego. Mimo to zapewnia dobrą ochronę przed wpadnięciem zabrudzeń czy niepożądanych elementów z zewnątrz. Mankiet został dodatkowo wyprofilowany w taki sposób aby ochraniał jak największą część ręki zaraz za nadgarstkiem. Wszystkie elementy po złożeniu w całość sprawiają, że mankiet jest kompaktowy, a zarazem wygodny i przyjemny. Ma to miejsce nawet, gdy mamy założone rękawice.

Jak rękawice radzą sobie podczas codziennych wyzwań jakie przed nimi stawiamy?

Jeśli chodzi o działania to przede wszystkim rękawice odznaczają się szybkością zakładania. Nie mamy tutaj mankietu regulowanego żadnym paskiem. Przez to nasze czynności związane z założeniem rękawic zaczynają się i kończą na naciągnięciu rękawic na ręce. Jest to jedna z tych rzeczy, które na pewno docenią Strażacy. Dzięki silikonowej strukturze materiału po wewnętrznej stronie dłoni, mamy bardzo pewny chwyt podczas trzymania nawodnionego odcinka węża, jak również podczas wszelakich innych czynności takich jak np. operowanie narzędziami burzącymi czy innym sprzętem. Jeśli chodzi o minusy rękawic to kwestią sporną jest mankiet. Jedni wolą wąski i wchodzący w rękaw ubrania specjalnego, a inni postawią na mankiet szeroki, który nakłada się na rękaw ubrania. Kwestia wyboru. Takie aspekty postaram się omówić w recenzji kolejnych rękawic. Na sam koniec warto dodać, że miłym akcentem, jest dodany do rękawic karabińczyk. Mała rzecz, a naprawdę sprawiła mi wiele radości. Tak jak to wspominam za każdym razem przy rękawicach, najważniejsze jest dobre dopasowanie rękawic do ręki i wybór odpowiedniego materiału, bo tylko dzięki temu będziemy czerpać pełen komfort z ich użytkowania. Polecamy zapoznanie się z wyborem rękawic strażackich Proline III, zarówno czarnych jak i piaskowych.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Nowy komentarz
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuj Więcej informacji Odrzuć