W związku z ogromnym zainteresowaniem ofertą oraz aktualną sytuacją na rynku,  prosimy o kontakt w celu potwierdzenia dostępności asortymentu.

close

Prądownica wodno - pianowa Rosenbauer Nepiro Ergo

Prądownica Rosenbauer Nepiro Ergo Storz 52

 

Rosenbauer Nepiro Ergo, prądownica inna niż wszystkie.

Dzisiaj chcielibyśmy przedstawić Wam naprawdę bardzo ciekawy sprzęt, jakim jest prądownica Rosenbauer Nepiro Ergo. Jej niecodzienna budowa, może nam przypominać kształtem broń z filmów science fiction czy lancę, spotykaną na myjkach ciśnieniowych. Jest to niecodzienna i niespotykana jak dotąd prądownica, w dodatku bardzo innowacyjna. Posiada wiele niepowtarzalnych cech, co widać już od samego początku. Jak sprawdziła się w testach i użytkowaniu? Przekonajmy się!

Czym charakteryzuje się niecodzienna budowa prądownicy Rosenbauer Nepiro Ergo?

   Zaczynając dzisiejszą recenzję, skupmy się najpierw nad niecodzienną budową prądownicy. Kształt ten jest nieprzypadkowy, ponieważ nasz dzisiejszy produkt, to prądownica z zintegrowanym łącznikiem kątowym. Dlaczego takie rozwiązanie zastosował producent ? Co nam to daje? O tym trochę później. Na początku warto wspomnieć, że Rosenbauer Nepiro Ergo, występuje w odmianach: niskociśnieniowej i wysokociśnieniowej.

Czas na omówienie budowy naszego produktu. Patrząc od przodu na prądownicę, widzimy w dolnej jej części złącze obrotowe z zamontowaną nasadą Storz 52. Wspomniane złącze chodzi gładko, bez żadnych luzów. Idąc dalej mamy korpus prądownicy, który został wykonany z anodowanego aluminium, w połączeniu z powłoką HartCoat. Ta powłoka nadaje korpusowi dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Idąc wyżej, widzimy sporej wielkości spust zaworu tłoczkowego.

Sam tłok zaworu wykonano ze stali nierdzewnej. Całość jest w ten sposób wysoce odporna na zanieczyszczenia i działanie samej wody, która może powodować korozję. Uważam, że sam spust zaworu jest minimalnie za duży, przez co ciężko operuje się nim przez osoby posiadające mniejsze dłonie. W czasie działań, gdy jesteśmy wyposażeni w rękawice na dłoniach, chwyt za spust jest dziwny. Moim zdaniem sprawia wrażenie niekomfortowego.

Samo wciskanie tłoczka zaworu spustem, również nie jest jakoś zbytnio wygodne. Jest to jednak bardzo dobre rozwiązanie. Możemy posługiwać się prądownicą dwoma rękoma, nie odrywając ich ani na moment, z kluczowych miejsc podczas operowania prądami gaśniczymi. Sam tłoczek zaworu wciska się dość płynnie. Odczuwamy naturalne odbicie, co daje nam automatyczne zamknięcie po puszczeniu spustu. Odróżnia to prądownicę Rosenbauer Nepiro Ergo od zwykłych tego typu produktów, z zamontowanym zaworem kulowym. W zwyczajnych prądownicach zawór trzeba zamknąć ręcznie. 

Co można powiedzieć o prądownicy Rosenbauer Nepiro Ergo ?

   Wróćmy do budowy naszego sprzętu. Idąc dalej, nad zaworem tłoczkowym znajduje się luka pomiędzy kanalikiem wodnym, a zabudową prądownicy. Według mnie jest to świetna opcja dla zastosowania podpinki wężowej lub linki z dużym zatrzaśnikiem. W ten sposób możemy zyskać ochronę przed upadkiem prądownicy np. podczas operowania z drabiny, podnośnika lub podczas przenoszenia linii gaśniczej.

Przechodząc przez kolejne części prądownicy Rosenbauer Nepiro Ergo, dochodzimy do miejsca, w którym mamy uchwyt na rękę. Został on zaprojektowany w taki sposób, że dzięki temu uzyskał opływowy i ergonomiczny kształt. Daje on spory komfort podczas trzymania prądownicy przez dłuższy czas. Dodatkowo ma on antypoślizgową powierzchnię, co daje pewny chwyt, nawet w najgorszych warunkach. Głowica wraz z wylotem prądownicy jest minimalistyczna. Stworzona została w bardzo kompaktowy i foremny sposób.

Spełnia praktycznie dwa zadania, pierwszym z nich jest klasyczne podawanie wody, natomiast drugie jest już trochę inne. Omówiony element, służy nam również jako mocowanie dla różnego rodzaju osprzętu, w jaki prądownica może zostać wyposażona. My jednak najpierw skupimy się na klasycznym i standardowym zastosowaniu. Generalnie prądownica posiada tylko jeden blok obrotowy, odpowiadający za zmianę prądu wody. Tutaj nasz zakres został przygotowany na strumień zwarty, prąd rozproszony 30 stopni, 60 stopni oraz prąd mgłowy 120 stopni.

Co warto zauważyć - głowica posiada wylot, otwierany pod naporem wydostającej się wody. W ten sposób zanieczyszczenia, które mogłyby się dostać do wnętrza prądownicy przez wylot, po prostu zostaną zatrzymane, a woda wypływająca z głowicy usunie je. Do drugiej funkcji głowicy przejdziemy za moment.

Innowacyjne rozwiązania w produkcie firmy Rosenbauer.

   Poruszę jeszcze kwestię związaną z łącznikiem wsporczym, łączącym uchwyt na rękę z korpusem nasady obrotowej. Łącznik ten jako część konstrukcji prądownicy spełnia kilka fajnych funkcji. Między innymi, chroni naszą dłoń podczas uderzenia prądownicą w jakiś materiał. Spowodowane to może być utratą równowagi, a w następstwie uderzeniem centralnie prądownicą o ziemię. Dodatkowo chroni zawór spustowy przed samowolnym naciśnięciem podczas upadku prądownicy czy przypadkowego naciśnięcia lub oparcia prądownicy o jakieś elementy np. konstrukcyjne. Jeśli chodzi o zmianę przepływu, to tutaj wszystko zostało włączone w zawór podający wodę, to on odpowiada za regulację przepływu.

Czy warto kupić prądownicę Rosenbauer Nepiro Ergo?

   Jak już wspomniałem wcześniej, głowica prądownicy spełnia dwie funkcję. Pierwszą z nich jest system wymiennego sprzętu, który w łatwy sposób montujemy do głowicy. Wszystko to za sprawą systemu wpinania się w prądownicę. Do osprzętu należą między innymi: nasadka pianowa i lanca gaśnicza. Druga propozycja może nam posłużyć do gaszenia pożarów w trudno dostępnych miejscach. Dzięki niej możemy gasić pożary przebijając drzwi o lekkiej konstrukcji, ściany z kartongipsu, drzwi z cienkiej blachy stalowej czy ściany z blachy falistej. Nasz sprzęt nie wystraszy się również części karoserii samochodowej i ciężarowej. 

Montaż prądownicy Rosenbauer Nepiro Ergo na samochodzie pożarniczym.

   Jeżeli chodzi o zamocowanie prądownicy na naszym samochodzie ratowniczym, nie jest to takie oczywiste. Wszystko za sprawą kształtu i wielkość naszego produktu. Uniemożliwia nam on mocowanie jej w standardowy dla polskiej zabudowy sposób. Mówię tutaj o wpinaniu prądownicy w nasadę storz, przykręconą do półki czy ściany, zabudowy pojazdu ratowniczo – gaśniczego. Rosenbauer tutaj nas nie zawiódł i oferuje w miarę tani i skuteczny uchwyt. Ten dedykowany jest wyłącznie do tego typu prądownicy, umożliwia jej montaż w zabudowie pojazdu.

Dlaczego wyjątkowy kształt prądownicy Rosenabuer Nepiro Ergo ma tak duże znaczenie?

   Tak jak już wcześniej wspominałem, prądownica ta jest zintegrowana z łącznikiem kątowym. Dlaczego tak się stało? Wszystko za sprawą większego komfortu podawania wody podczas długotrwałych zdarzeń. Ratownik może spokojnie oprzeć prądownicę o swoje ciało. Dodatkowo, kształt łącznika kątowego pcha prądownicę w dół i bok podczas podawania wody. Niejednokrotnie podając wodę klasyczną prądownicą musimy się zaprzeć.

Czasami też trzeba stać twardo na ziemi aby siła odrzutu nie sprawiła, że stracimy równowagę. Musimy wtedy uważać aby nie doszło do upadku. Wszystko to przez odcinek podłączony w linii prostej, który sprawia że odrzut jest liniowy i idzie wraz z odcinkiem. W prądownicy Rosenbauer Nepiro Ergo, zintegrowany łącznik kątowy prowadzi ten odrzut w dół, dzięki czemu nie odczuwamy go aż tak znacząco.

Innowacyjna prądownica dla wymagających ale czy warta swej ceny?

    Według mnie, ta prądownica, za sprawą swojej ceny, nie stanie się szybko hitem wśród jednostek Straży Pożarnej w Polsce. Cena dodatkowego osprzętu jeszcze mocniej na to wpływa. Nie będzie widoczna jako pewien standard na samochodach używanych w Polsce, czy to na linii szybkiego natarcia czy podpięcia pod odcinki W52. Kluczowe znaczenia ma tu zdecydowanie właśnie cena i priorytety wśród jednostek OSP i PSP. Nie jest to zła prądownica, a wręcz przeciwnie. Oferuje nam bardzo dużo, ponownie widać, że Rosenbauer dba o strażaków i robi wszystko w taki sposób aby ułatwić ich pracę.

Gdy piszę o jakichś nowościach, najczęściej chodzi o produkty pochodzące z ich fabryki. Jednak za kilkaset złotych mniej, możemy mieć prądownicę RB 99 z łamanym przegubem, która daje nam podobne odczucia. Wszystko zależy od priorytetów jednostki i tego jak wypracuje się swój plan zakupowy. Podsumowując jest to bardzo dobra i przemyślana prądownica. Daje ona sporo przyjemności z działania, jednakże cena gra tutaj największą rolę zwłaszcza, jeśli chodzi o osprzęt dodatkowy.

Paweł

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Nowy komentarz
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuj Więcej informacji Odrzuć